Być prawdziwym minimalistą

Być prawdziwym minimalistą

Nie jest łatwo być minimalistą. Dzieje się tak właśnie dlatego, że przywiązujemy się do rzeczy materialnych. Przykładowo rozejrzyjmy się dookoła po swoim salonie lub sypialni. Widzimy w nim na przykład poduszki dekoracyjne, z których przecież nikt nie korzysta. Mamy ich na przykład dziesięć, ale kiedy nie są praktyczne, powinniśmy zniwelować ich liczbę do maksymalnie trzech. Czy faktycznie jest nam potrzebna firanka oraz zasłony do niej? Przecież w oknie zainstalowane mamy rolety. Możemy długą do ziemi firanę zamienić na minimalistyczne i krótkie, sięgające parapetu makarony. Zasłony wyrzućmy albo oddajmy. Kolejną rzeczą mogą być meble, których się nie używa, na przykład fotel na biegunach. Jeśli nikt nie korzystał z niego przez pół roku to na pewno już korzystać nie będzie. Oddajmy go naszej babci albo rodzinie, która posiada małe dzieci – będzie z niego większy pożytek. Tak, trudno jest się pozbywać swoich rzeczy, dlatego też nie każdy może zostać minimalistą. Są osoby, które wyzbywają się wszystkiego co niepraktyczne lub nie jest pamiątką. Może to i faktycznie dobry pomysł. Minimalizm ma nam pomóc żyć, zapominać o przeszłości, której pamiętać nie trzeba. Dzięki takiemu funkcjonowaniu nie trzeba zakopywać się po prostu w niepotrzebnych śmieciach. Warto się zastanowić czy i my tak potrafimy.

[Głosów:1    Średnia:5/5]