Nie bój się szarości

Nie bój się szarości

Są kolory i odcienie, których większość osób unika, wręcz uważa za nudne. Nie jest to do końca uzasadnione. Tak naprawdę każda barwa odpowiednio zestawiona ma swój urok i nadaje się niemalże do każdego pomieszczenia. Niemniej jednak wiele osób boi się różnych odcieni szarości. Niepotrzebnie. Jest to kolor, po który ostatnimi czasy chętnie sięgają projektanci wnętrz. Co jest w nim takiego? Przede wszystkim uniwersalność zastosować. Szarość nadaje się naprawdę wszędzie. Można ją łączyć z czernią i bielą – wówczas doskonale nadaje się do mieszkania w stylu vintage. Klasyczny kolor jest zarazem skromny i elegancji. Przywołuje na myśl dawne wystroje wnętrz, z przełomu XIX i XX wieku, kiedy to dominowały spokojne kolory. Jeżeli jednak nie boimy się odważnych połączeń, a klasyka nie jest tym, co nas interesuje, zawsze możemy połączyć szarość z barwą intensywną i nasyconą. Różne odcienie szarości w zestawieniu z limonką dadzą wrażenie świeżości i nowości. Kontrast pomiędzy barwami będzie wyraźny. Połączenie to świetnie sprawdza się w kuchni, nawet w przypadku mniejszych pomieszczeń. Z kolei szary z czerwienią idealnie pasuje do sypialni. Nada jej ciepły klimat i aurę tajemniczości. Szarości z zielenią czy fioletem mogą mieć zbawienny wpływ na nasze nerwy – to połączenie ma charakter kojący, wręcz uspokajający. Doskonale sprawdza się więc w przypadku salonu, gdzie przede wszystkim odpoczywamy po trudach dnia codziennego.

[Głosów:1    Średnia:3/5]